13.01.2018
W sobotni poranek, pierwszy dzień ferii zimowych, (prawie) wszyscy spotkaliśmy się przed godziną 8 pod Szkołą Podstawową nr 315. W końcu, po długich miesiącach poszukiwań idealnego miejsca zakwaterowania, wielogodzinnych przygotowywaniach atrakcyjnego programu przed kadrę szczepu i zapakowaniu całego sprzętu drużyny, nadszedł czas na długo wyczekiwane zimowisko. Po zapełnieniu luków bagażowych, chwilę po godzinie 8, harcerze pożegnali się z rodzicami i dwoma autobusami odjechaliśmy ze Świdnicy w stronę Bolesławowa.
Po przyjeździe do ośrodka “Bolko” rozpakowaliśmy autobusy, busa i przyczepkę i powoli zaczęliśmy przygotowywać świetlicę programową. W międzyczasie zuchy, harcerze, harcerze starsi i wędrownicy rozlokowali się w pokojach, następnie zapoznaliśmy się z regulaminami obowiązującymi podczas zimowiska.
Około godziny 15.30 rozpoczął się przygotowany przez druha Oskara zwiad po Bolesławowie, dzięki czemu lepiej poznaliśmy otaczające nas tereny. Późniejszym popołudniem poszczególne piony brały udział w zajęciach programowych - zuchy zostaly wprowadzone w świat Eskimosów, a harcerze, harcerze starsi i wędrownicy brali udział w zajęciach z węzłów. Wieczorem wszyscy wspólnie integrowaliśmy się podczas gier i zabaw przygotowanych przez druhnę Magdę.
14.01
Niedzielny poranek w “Bolku” rozpoczął się porządkami w pokojach i pierwszym zimowiskowym apelem. Po apelu, a następnie pysznym śniadaniu, nadszedł czas na wyjście w teren. Ubraliśmy się ciepło, wzięliśmy sanki i wyruszyliśmy w poszukiwania górki idealnej. Nie musieliśmy iść długo, bo już niedaleko ośrodka znaleźliśmy idealne miejsce do zjeżdżania. Maksymalnie wykorzystaliśmy czas na świeżym powietrzu lepiąc bałwany, zjeżdżając i budując igloo. Najmłodsze zuchy najdzielniej wdrapywały się na sam szczyt wzniesienia i zjeżdżały z prędkością światła na sam dół do druhny Gosi i druha Konrada. Po śnieżnym szaleństwie wróciliśmy do ośrodka na pyszny obiad, który w mgnieniu oka znikał z naszych talerzy.
Po krótkim odpoczynku na ciszy poobiedniej piony udały się na poszczególne zajęcia. Zuchy pod przewodnictwem druhny Gosi dowiedziały się jak wygląda dzień w eskimosowej Wiosce, harcerze i harcerze starsi najpierw poznawali bohatera drużyny, a następnie brali udział w zajęciach survivalowych, podczas których nauczyli się między innymi jak zbudować filtr do wody z powszechnie dostępnych materiałów. Wędrownicy zajęli się natomiast tworzeniem filmu - pomocy naukowej dla młodszych harcerzy, przedstawiającą biografię Andrzeja Małkowskiego.
Wieczór upłynął nam pod znakiem śpiewanek - przy akompaniamencie trzech gitar, skrzypiec i ukulele śpiewaliśmy nasze ulubione piosenki, ćwicząc nasze głosy przed festiwalem piosenki.
15.01
Na porannych apelu w poniedziałek zostały przyznane pierwsze na tym zimowisku stopnie wtajemniczenia, które zmotywowały resztę uczestników do zdobywania stopni i sprawności. Oprócz tego nastąpiła znacząca zmiana w zastępie starszoharcerskim Eleusis - zastępowa Julia Wrzeszcz oddała swój sznur Martynie Czerniec na rzecz stażu w “Leśnych Tropicielach”. Martyna rozpoczęła swoją karierę zastępowej z całkiem nowym proporcem, a harcerki z jej zastępu otrzymały plakietki.
Poranne zajęcia w terenie poświęciliśmy na ćwiczenie musztry, najtrudniejszej (dla niektórych) do opanowania techniki harcerskiej. Rozpoczęliśmy od musztry zastępu, potem drużyny, by na koniec zakończyć zajęcia musztrą całego szczepu.
Po pysznym obiedzie i odpoczynku nadszedł czas popołudniowych zajęć programowych: zuchy kontynuowały poznawanie eskimoskiej Wioski, harcerze i harcerze starsi poznawali strukturę ZHP, a.wędrownicy brali udział w zajęciach o kulturze Meksyku. Oprócz tego wszystkie piony po dzisiejszym dniu nabyły umiejętność szyfrowania wiadomości w łatwiejszych lub trudniejszych szyfrach. Wieczorem, po kolacji odbył się kominek w 99. rocznicę śmierci Andrzeja Małkowskiego, podczas którego mówiliśmy o życiu naszego bohatera drużyny, odnocząs się do 10 punktów Prawa Harceskiego. Oprócz tego tradycyjnie nastąpiło nadanie sprawności Niezawodny Harcerz. Otrzymali ją: Kacper Boratyn, Martynka Słobodzian, Milenka Adamczewska, Amelka Powroźnik, Dawid Piechurski, Julka Wrzeszcz, Olek Żabrowski, Julka Plichta, Marcysia Stencel i Tosia Teuerle.
16.01
Wtorek rozpoczęliśmy wyprawą do Jaskini Niedźwiedziej. Tym razem najdzielniejsi byli wędrownicy, którzy pokonali całą trasę na własnych nogach, pomimo wielkiej śnieżycy i oblodzonej trasy. Sama jaskinię zwiedzaliśmy po kolei w kilkuosobowych grupach z przewodnikiem. Po drodze widzieliśmy wielkie stalagmity i stalakryty, małe jeziorka powstałe w skałach i wielkie szczeliny, którymi poruszali się badacze. Mieliśmy okazję zobaczyć pokaz świateł, które cudownie odbijały się od skał w rytmie muzyki i przyjrzeć się z bliska śpiącym nietoperzom.
Podczas popołudniowych zajęć zuszki brały udział w Wielkiej Wyprawie Polarnej pod wodzą druha Konrada, a harcerze, harcerze starsi i wędrownicy brali udział w zajęciach z historii ZHP i skautingu, oraz terenoznawstwa. Harcerze i harcerze starsi wykorzystywali w swoich zajęciach masę solną, tworząc rzeźby terenu na podstawie map i odciski tropów zwierząt, które następnie zalewane były gipsem. Wędrownicy przeprowadzali zjawiska astronomiczne i poznawali tajemnice kosmosu za pomocą symulacji komputerowej.
Wieczór minął nam na intensywnych przygotowaniach do festiwalu piosenki. Przy akompaniamencie utalentowanych muzyków uczyliśmy się tekstów i ćwiczyliśmy nasze głosy.
17.02.2018
Kolejny dzień na zimowisku rozpoczęliśmy pobudką. Przez prawie godzinę zmagaliśmy się z bałaganem, którym udało nam się szczęśliwie i kolejny raz pokonać - wszystkie pokoje lśniły czystością.
Kolejnym punktem dnia był apel, na którym dwójka harcerzy, harcerka starsza i zuch otrzymali wyższe stopnie. Po apelu wszyscy udaliśmy się na pyszne śniadanie, które dało nam siłę na aktywne spędzenie reszty dnia - między innymi na niesamowitą zabawę na śniegu. Czekały na nas jednak jeszcze inne atrakcje tego dnia, więc trzy godziny później maszerowaliśmy z powrotem do naszego ośrodka. Wiedzieliśmy, że nie będziemy się nudzić.
Po krótkiej przerwie udaliśmy się na obiad. Następnie miały miejsce zajęcia programowe - Leśni Tropiciele dowiedzieli się, jak żyją Eskimosi w naszym wieku, harcerze i harcerze starsi poszerzyli swoją wiedzę z symboliki, a wędrownicy stawili czoła problemowi wycinki lasów, a potem próbowali swoich sił w grach logicznych.
Znakiem, że dzień dobiega końca okazała się kolacja. Zmęczeni, ale szczęśliwi spędziliśmy czas na zajęciach wieczornych we wspólnym gronie. Do łóżek położyliśmy się z głową pełną wspomnień i planów na kolejny dzień.
18.02.2018
Czwartek minął nam równie szybko, co poprzednie dni na zimowisku. Porządki w pokojach, apel, śniadanie, wyprawa na śniegowe szaleństwo - ten poranek był wyjątkowy. Wszyscy czuli, że zbliża się coś ważnego, choć jeszcze nie wiedzieli, co dokładnie.
Po powrocie do ośrodka, przebraniu się i obiedzie odbyły się kolejne zajęcia. Tym razem harcerze starsi i wędrownicy spędzili popołudnie razem - uzupełniali swoją wiedzę z zakresu pierwszej pomocy. Również harcerze zajmowali się tematem udzielania pomocy przedmedycznej. Wszyscy poznali nieznane wcześniej numery alarmowe, pozycje ratownicze, schematy postępowań w różnych sytuacjach, a także mieli możliwość pracy z fantomem. Zuchy natomiast dowiedziały się, czym jest Święto powracającego dnia oraz w jaki sposób się je obchodzi. Tego wieczoru zakończyły zdobywanie nowej sprawności - Eskimos.
Tym, na co wszyscy czekali był oczywiście teleturniej Szansa na Sukces. Leśni Tropiciele, wędrownicy i każdy zastęp naszego Szczepu zaprezentował siebie w wylosowanej piosence zespołu światowej sławy - zespołu Sherpa! Wszyscy niesamowicie bawili się podczas prezentacji i czuli pozytywnego ducha rywalizacji. Zwycięzca może być jednak tylko jeden - Czarne Stopy miały w sobie "to coś", czego szukali Filip, Wojciech, Oskar no i Konrad, tytułując chłopców z drużyny harcerskiej zastępem Grand Prix. Kolejnym, już ostatnim punktem dnia, okazał się pełen emocji i wspólnie wyśpiewanych utworów koncert zespołu Sherpa. Udało nam się zasnąć, mimo że melodie wciąż rozbrzmiewały w naszej wyobraźni.
19.02.2018
Ostatnim pełnym dniem zimowiska był piątek. Ostatni raz udaliśmy się na naszą "zaprzyjaźnioną" już górkę, by się z nią pożegnać. Bitwy na śnieżki, zjazdy na sankach i śniegowe bałwany można było spotkać na każdym kroku. W końcu musieliśmy jednak opuścić miejsce zabawy. Po obiedzie i ciszy poobiedniej graliśmy w planszówki. Tego dnia odbył się również wieczorem apel, na którym harcerze z drużyny starszej - Kinga Augustyniak, Marcysia Stencel, Magda Szwarc i Antek Ciupiński otworzyli próby na wyższe stopnie, a co za tym idzie otrzymali też odpowiednie oznaczenia na swoje pagony. Okazało się też, który zastęp na zimowisku pracował najlepiej - były to Czarne Stopy. Wyróżnione zostały dodatkowo zastępy Orzeł, Skautki, a także Eleusis. Tego wieczoru miało miejsce również ognisko naszej gromady zuchowej, na którym między innymi złożono obietnice zuchowe.
Wieczorem chętne osoby miały możliwość spróbowania swoich sił w karaoke.
20.02.2018
Sobota upłynęła nam pracowicie - musieliśmy szybko się spakować, zjeść śniadanie i wyruszyć w podróż, aby dotrzeć do Dolni Morava na Ścieżkę w Chmurach w Czechach o czasie. Przez cały tydzień czekaliśmy z niecierpliwością na ten moment. Z każdym kilometrem, po którym byliśmy się coraz bliżej naszego celu, emocje rosły aż w końcu wypełniły całą wolną przestrzeń w obu autobusach. W końcu! Wysiedliśmy z autobusu i całym szczepem ruszyliśmy w stronę wyciągu. Z szacunkiem i podziwem spoglądaliśmy na wysoko położone kanapy. Po odpowiednim ustawieniu bez większych problemów wsiedliśmy na nasz środek transportu. Nikt - zupełnie nikt nie spodziewał się tak oszałamiającego widoku. Serce przepełniało się radością, kiedy patrzyliśmy na ośnieżone szczyty - coś takiego niektórzy z nas widzieli pierwszy raz w życiu. Jazda trwała kilka minut, ale nam wydawała się trwać całą wieczność. W końcu jednak nadszedł koniec widoków i trzeba było zejść z wyciągu, by dalszą drogę pokonać na własnych nogach. Szliśmy przez niesamowicie ośnieżony las. Każdy mógł dostrzec mieniące się wśród zmrożonych igieł kryształki lodu. Kiedy dotarliśmy do metalowej, stumetrowej konstrukcji niektórzy z nas przez moment zawahali się, ale zaraz szybko przełamali strach, docierając na sam szczyt wysokiej konstrukcji. Mgła jak mleko - widać było jedynie czubki sosen i świerków w dole, pod naszymi stopami. To tu właśnie zdarzyło się to, na co wszyscy ze zniecierpliwieniem czekali. Prawie 100 metrów nad ziemią, na zabezpieczającej siatce osiem osób - Wiktoria Kaczorowska, Amanda Mazurek, Wiktor Kruk, Gabryś Wrona, Dominik Olczyk, Igor Cała, Szymon Augustyniak, Piotrek Borkowski - złożyło Przyrzeczenie Harcerskie. Krzyże harcerskie dumnie spoczęły w ich dłoniach, by później zabłysnąć na piersi. Przysięga złożona na flagę narodową i słowa - "Mam szczerą wolę..." na długo pozostaną im w pamięci w tej właśnie formie- pośród wirujących płatków śniegu osiadających na policzkach, w niskiej temperaturze, która w chwili tak ważnej okazała się zupełnie nieważna. To jednak nie był koniec wrażeń, bo dwoje harcerzy starszych - Julia Wrzeszcz i Karol Drozd zdobyli II i III stopień wtajemniczenia. Niesamowity moment, bo przecież znaleźli się w gronie najlepszych, nielicznych, którzy tego dokonali.
Po wszystkim zeszliśmy w zadumie z konstrukcji i udaliśmy się do autobusów. Niestety, to była ostatnia przejażdżka na tym zimowisku - nadszedł czas na powrót do Świdnicy. Już po kilku godzinach byliśmy pod SP 315, gdzie czekali na nas rodzice. Czas było się pożegnać - zimowisko dobiegło końca, ale już niedługo mieliśmy się przecież zobaczyć na czwartkowej zbiórce!






















































|
29 Świdnicka Gromada Zuchowa "Leśni Tropiciele" 29 Świdnicka Drużyna Harcerska "Dęby" 29 Świdnicka Drużyna Starszoharcerska "Dęby" 29 Świdnicka Drużyna Wędrownicza "Dęby" Krąg Instruktorski "Dęby" |
Związek Harcerstwa Polskiego |
![]() |
| Informacja: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w polityce prywatności. |
||